Z cyklu podróże. Młyn Jacka

Długo zabierałem się za tę recenzję. Gdy już miałem pisać coś zawsze stanęło na przeszkodzie i/lub było ważniejsze. Nie chciałem jednak odpuścić. Spędziłem w Młynie cały weekend i „przeleciałem” menu z dołu do góry i wzdłuż i wszerz. No prawie. Lata wstecz mijałem Młyn regularnie w drodze na Suchą Beskidzką. Nie był wtedy…

PAUL BOCUSE: Czas stanął w miejscu

Nie będę ukrywać, przekraczałem próg lyonskiej L’Auberge du Pont de Collonge podekscytowany. Trzy gwiazdki Michelina to nie w kij dmuchał. Ba 3, żeby tylko. Restauracja dzierży je od 50 lat! Oczekiwałem nieoczekiwanego  Tymczasem taksówka podrzuciła nas pod… Disneyland. Kwadratowy, różowo-zielony budynek z ogromnym napisem na dachu. Hmm. Na parkingu…